Kalendarz Andrzejkowo-Adwentowy

Pomysł zaczerpnięty od luteranów mi się bardzo podoba – kalendarz adwentowy. Jako dziecko dostawałam taki z czekoladkami, ale niestety nie miałam zbyt silnej woli, żeby zjeść tylko jedną czekoladkę dziennie… Ale pomysł wykorzystuję i polecam wszystkim zrobić kalendarz adwentowy w prezencie. A szczególnie jak ma się bliskiego Andrzeja, bo to przecież w sam raz na Andrzejkowy prezent.

Oto mój. Codziennie nowy drobiazg aż do Wigilii.

Reklamy

Post-it’y rodem z Danii

Moje bazgroły na post-it’ach wyglądają nieco inaczej niż John’a Kenn’a:

Więcej post-it’ów na stronie tajemniczego artysty z Danii do obejrzenia tutaj.

Tymczasem ja obieram kierunek na Kopenhagę właśnie, z czego się bardzo, ale to bardzo cieszę!

Jeszcze na pożegnanie jeden teledysk, który mi pasuje do rysunków Kenn’a (zespół ze Skandynawii, bo jakby inaczej…):

 

 

Piękne alkohole

To nie sztuka nowoczesna! To alkohole widziane pod mikroskopem.
Gdyby tylko człowiek czuł się tak kolorowo dzień po spożyciu…

[od góry: tequila, wódka, piña colada, margarita, daiquiri, chablis, whiskey, sake, rosé]

Źródło http://www.time.com/time/photogallery/0,29307,1999889,00.html

 

Więcej zdjęć Michaela Davidsona:

Drinki: http://micro.magnet.fsu.edu/cocktails/index.html

Piwa: http://micro.magnet.fsu.edu/beershots/index.html

 


Zaduszkowy nius

Karin i Olof dla Bergmana? Ale news! Okazało się, że rodzeństwo ze Szwecji wcale nie próżnuje (jakby wydawać się mogło) tylko ciężko pracuje nad muzyką do sztuki „Godziny Wilka” Ingmara Bergmana, którą za parę miesięcy obejrzeć ( i usłyszeć) będzie można w Dramaten w Sztokholmie. Magiczna muza Fever Ray + mroczna opowieść Bergmana – generalnie jestem na tak! Może zaszaleje i kupię bilety?… każdy pretekst dobry by ruszyć na północ, a taki to już w ogóle.

A tu próbka Fever Ray, jakoś tak mi się wpasowała w Zaduszkowy klimat: