ą ę

Nigdy nie byłam purystką językową i mam świadomość, że sama robię błędy w mowie i piśmie. Niestety.

Natomiast staram się dbać o to jak mówię i piszę po polsku. Zauważyłam, że język angielski zaczyna wypierać nasz język ojczysty. I jeśli myślicie o kalkach językowych, to akurat jest najmniejsze zło według mnie. W pracy, gdzie posługujemy się językiem angielskim na co dzień, dochodzi do rozmów typu: „Mam „question” – wrzucasz jakiś „item” (czyt. ajtem) na „agendę” (czyt. adżendę)?”. Przerażające!

Dowiedziałam się, że dziś jest Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego i z tej okazji ruszyła kampania, która mi się bardzo spodobała (tak samo jak jej tytuł): Język polski jest Ą-Ę. W kampanii, między innymi chodzi o stosowanie polskich znaków diakrytycznych (czyli właśnie ą, ę,  itd.), gdyż „nieużywanie ich prowadzi do zaniku wyróżnialności języka polskiego”. Przeprowadzono badania, z których wynika, że w większości jesteśmy po prostu wygodni lub leniwi, i nie chce nam się używać dodatkowych przycisków na klawiaturce komputera lub komórki, żeby powstał znak np. ż (alt + z w tym przypadku).

Chcąc wesprzeć ideę kampanii, pozwolę sobie zacytować Łonę: „mam do ciebie malutenka prosba badz czlowiekiem laskawym tak i od czasu do czasu wcisnij prawy alt”.

A poniżej – posłuchajcie, jakby to było, gdyby znaki diakrytyczne zniknęły z naszego języka:

amour

serca

[audio http://www.artifacting.com/blog/wp-content/uploads/2011/01/Penny-and-the-Quarters-You-and-Me.mp3] You & Me by Penny & the Quarters (z filmu Blue Valentine)

 
W tym, dla niektórych romantycznym, dla innych dramatycznym, a dla jeszcze innych dniu jak każdy inny, na blogu nie może zabraknąć wpisu o tematyce miłosnej. Serduszka są? Są. Muzyczka, która wyciska łzy szczęścia/smutku jest? Jest. Będzie też definicja miłości oraz filmik. A co. Jak szaleć to szaleć. Buziaki dla wszystkich!

Ktoś poszedł do przedszkola i zadał dzieciom pytanie „Co to jest miłość?” i usłyszał między innymi:

„Kiedy moja babcia dostała zapalenia stawów, nie mogła się więcej schylać i malować paznokci u nóg. Mój dziadek robił to dla niej przez cały czas, nawet kiedy sam dostał zapalenia stawów. To jest miłość”. Rebecca – lat 8

* * * * *

„Miłość jest wtedy, kiedy mama widzi tatę spoconego i brzydko pachnącego i nadal mówi, że jest przystojniejszy niż Robert Redford”. Chris – lat 7

* * * * *

„Miłość jest wtedy, kiedy wychodzisz coś zjeść i dajesz komuś większość swoich frytek, nie oczekując ani jednej w zamian”. Chrissy – lat 6

* * * * *

„Miłość jest wtedy, kiedy moja mama robi kawę dla taty i zanim mu ją poda, próbuje, czy dobrze smakuje”. Danny – lat 7

* * * * *

„Miłość jest wtedy, kiedy mówisz chłopakowi, że podoba ci się jego koszulka i on ją później nosi każdego dnia”. Noelle – lat 7

* * * * *

„Miłość jest jak mała stara kobieta i mały stary mężczyzna, którzy są przyjaciółmi pomimo tego, że tak dobrze już się znają”. Tommy – lat 6

* * * * *

„Miłość jest wtedy, kiedy dziewczyna się perfumuje i chłopak używa wody po goleniu i razem się wąchają, kiedy wychodzą”Karl – lat 5

* * * * *

„Miłość jest wtedy, kiedy mama daje tacie najlepszy kawałek kurczaka”. Elaine – lat 5

* * * * *

„Miłość jest wtedy, kiedy twój piesek liże cię po twarzy nawet wtedy, kiedy zostawiłeś go samego na cały dzień”. Mary Ann – lat 4

* * * * *

„Wiem, że moja starsza siostra mnie kocha, bo daje mi swoje wszystkie starsze ubrania i musi kupować sobie nowe”. Lauren – lat 4

* * * * *

„Kiedy kogoś kochasz, twoje rzęsy podskakują i wychodzą z ciebie małe gwiazdki”. Karen – lat 7

* * * * *

„Miłość jest wtedy, kiedy mama widzi tatę siedzącego w ubikacji i nie uważa tego za coś obrzydliwego”. Mark – lat 6

* * * * *

źródło
 

A na koniec jeszcze taki słitaśny filmik Wam pokażę (ruda dziewczynka, to moja ulubienica):

Let’s go be in love tonight

Kto jeszcze nie zna muzyki Julii Marcell – niech żałuje, kto zna a nie był na jej koncercie – musi pójść i posłuchać na żywo!

Julia tworzy niesamowity klimat na scenie. Mam nadzieję, że niedługo znowu nas odwiedzi, bo już nie mogę się doczekać jej kolejnego koncertu!

A nowa płyta „June” już w mojej kolekcji.

Posłuchajcie „Matrioszki”:

 

fot. Jacek Barcikowski i Iwona Bielecka – Maraqja

 

 

Hanna

Wybraliśmy się na film trochę bez przekonania, ale stwierdziliśmy, że a nuż będzie warto –  w końcu gra Cate Blanchett no i mamy darmowe bilety.

Dobrze się stało! Historia nas zaciekawiła, zdjęcia rewelacja, muzyka super (w końcu sami Chemical Brothers ją tworzyli). Tytułową Hannę grała Saoirse Ronan – dziewczynka o skandynawskiej i  nieco intrygującej urodzie, która według nas, znakomicie wcieliła się w swoją rolę. A nie było to łatwe zadanie, bo Hanna to dziecko wychowane w lesie, żyjące niczym wilk lub inny drapieżnik, odseparowana od cywilizacji, wybitnie inteligenta. Czy po wyjściu do ludzi będzie umiała odnaleźć się w świecie jaki my znamy, i dlaczego jest jaka jest, przekonajcie się sami, oglądając film Joe Wright’a.

Oto młoda aktorka:

I soundtrack z filmu (remix):