Dla ciasteczkowych potworów

Na życzenie ciasteczkowych potworów, upiekłam dziś takie zdrowe, bo z żurawiną, płatkami owsianymi, cukrem trzcinowym, mąką żytnią i otrębami. No doooobra, czekolada, jajko i milion kalorii też tam jest, ale co z tego, skoro pyszne. A wszystko za sprawą mojewypieki.com (co mnie pokusiło, żeby kiedyś wejść na tę szatańską stronę!).

Przepis wypróbowany i prosty – wszystko gotowe w 20 minut i nawet kuchnia niepobrudzona – czego chcieć więcej?

Robimy to tak (trochę zmodyfikowałam przepis):

Przygotowujemy szklankę mąki żytniej, pół łyżeczki cynamonu, pół łyżeczki sody oczyszczonej, szczyptę soli, 145 g masła, 2/3 szklanki cukru trzcinowego, 1 jajko, 1 łyżeczkę cukru wanilinowego (chyba że macie waniliowy), 1 szklankę płatków owsianych, z dodatkiem otrębów owsianych i żytnich, 3/4 szklanki posiekanej mlecznej czekolady, żurawinę.

1. Rozcieramy cukier z masłem na gładką masę. Dodajemy jajko i cukier wanilinowy. Dalej ucieramy.

IMG_4880

 

2. Dodajemy płatki i otręby. Potem wszystkie suche składniki, które wcześniej mieszamy razem, czyli mąkę z cynamonem, sodą i solą.

IMG_4884

3. Na koniec dodajemy czoko i żurawinę.

IMG_4887

4. Formujemy mniej lub bardziej okrągłe ciasteczka, wstawiamy do piekarnika na ok 15 min (180 stopni) i gotowe!

IMG_4888

IMG_4903

 

IMG_4896

IMG_4905

 

 

Coś na ząb

Prażone migdały z cynamonem można zrobić samemu i są niezłą odmianą dla paluszków, orzeszków czy innych przegryzek.

Wystarczą 3 szklanki migdałów, 1 szklanka cukru (może być brązowy), 1/2 łyżki cynamonu i 1/4 szklanki wody.

Na patelni mieszamy cukier, cynamon i wodę. Dodajemy migdały i mieszamy, smażąc na średnim ogniu i obtaczając migdały w syropie. Mieszamy tak długo aż cukier się skrystalizuje. Gotowe! Przepis znaleziony tu.

Podawać w ładnej miseczce, jak np. ta:

 

 

Noworoczne wypasy

Pasztet z soczewicy wygrał konkurs na najlepszy świąteczny pasztet (a miał mięsną konkurencję) a zawijasy z bakłażana zniknęły w ciągu 10 minut od pojawienia się na stole. To chyba wystarczy, żeby Was zachęcić do zrobienia tych kulinarnych wypasów!

Pasztet z soczewicy (inspiracja: przepis tu i tu):

Składniki:

  • 1 szklanka suchej czerwonej soczewicy (ok 200g)
  • 4 nieduże marchewki
  • kilka łyżek siekanej natki pietruszki
  • 1 średnia cebula
  • 3 jajka
  • Przyprawy (ilość w zależności od upodobań): kmin rzymski, sól, pieprz, imbir w proszku, curry, chili, papryka słodka
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • 1 liść laurowy

Wykonanie:

Opłukać soczewicę na sitku, zalać dwiema szklankami wody (2 x 250 ml), gotować mieszając aż stanie się papką. Można dodać ziele angielskie i liść laurowy.

Zetrzeć marchewkę, pokroić cebulę w kostkę. Razem smażyć. Dodać przyprawy i pietruszkę.

Warzywa wymieszać z purée z soczewicy (z którego wyjąć i wyrzucić ziele angielskie i liść laurowy).

Dodać jajka. Na koniec można zmiksować.

Piec w podłużnej formie, wysmarowanej masłem i wysypaną bułką tartą. Przelać masę i wyrównać.

Włożyć do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C. Piec ok. 30 – 40 min. Przed krojeniem dobrze ostudzić i schłodzić w lodówce.

 

Zawijasy z bakłażana (inspiracja stąd)

Składniki:

  • 1 bakłażan (wystarczy na ok 15 porcji)
  • suszone pomidory
  • serek śmietankowy (typu Philadelphia)
  • 2 ząbki czosnku

Wykonanie:

Bakłażany pokroić w cienkie plastry i posolić. Odstawić na ok 30 min, po czym opłukać z soli. Osuszyć papierowym ręcznikiem.

Smażyć na oliwie z dwóch stron.

Przygotować marynatę do bakłażana, tj. wymieszać 2 łyżki oliwy z octem i przeciśniętym czosnkiem. Każdy usmażony plaster bakłażana posmarować marynatą i odstawić „do przegryzienia”.

Każdy plaster bakłażana posmarować z jednej strony twarożkiem, na końcu ułożyć suszonego pomidora i zrolować.

 

Gwarantowane mmmmmmmmmmmmniam!

Baby, ach te baby…

…człek by je łyżkami jadł !

O tak!

Mimo, że dziś jest dzień szwedzkich kanelbullar, a nie amerykańskich cupcakes (taki dzień chyba nie istnieje), chciałam się z Wami podzielić odkryciem minionego weekendu. W Gdańsku powstało miejsce, gdzie można kupić przepyszne babeczki. Takie jak ta:

Podobno wypiekane z naturalnych składników (nawet z dodatkiem prawdziwej wanilii a nie aromatu). Ja jadłam jedną z malinami, a drugą marchewkowo-cytrynową. Mmmmmmniam.

Więc ruszajcie po baby do Fajnych Bab!

Królowa przypraw

Dla mnie to będzie szał tej jesieni – kardamon jako przyprawa do kawy. O tak! (N. się tutaj na pewno ze mną zgodzi!)

Poza tym, można go dodać do zielonej herbaty (2 rozgniecione ziarenka/pół łyżeczki, opcjonalnie jako dodatek świeża mięta), co wyjdzie na pewno na zdrowie.

Kardamon (zwany królową przypraw – bo król to Pieprz) rozgrzewa i pobudza oraz ma szereg innych właściwości, o których przeczytacie tu.

 

Arbuzowy sorbet na patyku

Gwarantuję, że Ci, którzy kochają arbuza tak jak ja (a ja UWIELBIAM), będą przeszczęśliwi jedząc takie oto lody (inspiracją dla mnie były lody „arbuzowe mojito” które znalazłam tu):

1) kupujemy arbuza z małą ilością pestek, kroimy w kostkę parę plasterków, wydłubując przy tym pestki, dodajemy garść świeżej mięty i 3 łyżki cukru (najlepiej brązowego, który wcześniej rozpuszczamy w ciepłej wodzie)

2) miksujemy

3) wypełniamy kubeczki do lodów (można użyć takich z Ikei)

4) i voilà!